Jedzie motocyklista 120km/h i potrąca wróbla. Zabiera go do domu, daje klatkę, wodę i okruszki chleba. Nad ranem ptak odzyskuje przytomność, widzi kraty i mówi:
- O jeny, chyba przejechałem motocyklistę!
- O jeny, chyba przejechałem motocyklistę!